Piątkowe tłumaczenie - Kery James z udziałem Orelsana - À qui la faute ?

Lista wszystkich wpisów

Szukaj na tym blogu

piątek, 9 sierpnia 2019

Piątkowe tłumaczenie - Kery James z udziałem Orelsana - À qui la faute ?

Nastały takie czasy, że przez sieciówki filmowe pokroju Netflix poszukiwane są przeróżne tematy przewodnie mogące stanowić fabułę filmu, taki projekt nie ominął i Kery'ego Jamesa, który również dał się wciągnąć w podobną ideę, a utwór ją promujący już jest dostępny w sieci, a zatem...

Utwór: À qui la faute ?
Wykonawca: Kery James z udziałem Orelsana
Album: À qui la faute (OST do filmu Banlieusards)



[Couplet 1 : Kery James]
J’voulais faire un film
J’lai fait j’n’ai pas attendu Canal+
J’n’ai pas attendu l’CNC
J’en avait marre de voir les mêmes s’emparer de nos récits
Alors j’ai écrit mon propre scénario, dépeint nos vies

J’suis pas resté les bras ballants
J’n’ai compté qu’sur mon talent
J’suis pas un fils de
Il n’y a que ma détermination qui ai le bras long
J’ai dû en faire deux fois plus
Que ceux qui ont deux fois moins de talent qu’moi
En France c’est normal pour un africain
Tu m’demandes à qui la faute ?
En ce qui me concerne, j’suis pas venu au monde dans le but de bâtir les rêves d’un autre
J’porte mes victoires et mes échecs
J’suis pas un esclave, j’n'ai pas l’état français pour maître

[Couplet 2 : Orelsan]
Pourtant l’État français continue d’vous la mettre
Et tu t’en sors peut être, c’est qu’des miettes

Pour mieux faire croire que si t’as échoué c’est qu’t’es bête
Parce que la pierre que l’bâtisseur rejette finira dans la fenêtre
Un seul film de Kery James
Deux cents fait par des bobos d’merde
Waouh, tu t’en es sorti tout seul, tu vois c’que j’veux dire tout seul
Pauvreté combien sont sous l’seuil
Depuis la bonne idée de l’État de s’enrichir sur les immigrés
Leur refourguer les quartiers où la classe moyenne se suicidait

[Couplet 3 : Kery James]
Mais compare ces quartiers à ce que nos parent ont fuit
Le Bois-l’Abée c’est le luxe, pour quelqu’un qui vient d’Haïti
Quand j’observe ceux qui ont plus j’me rappelle de ceux qui ont moins
D’aussi loin que j’me souvienne, j’n’ai jamais vu maman s’plaindre
Sais-tu d’où l’on vient ?
Moi j’men suis sorti tout seul, t’as bien compris tout seul
Hein, pauvreté sous l’seuil, les banlieues n’sont pas les seules
Campagnard l’abandon la misère est aussi rurale
J’en connais des p’tits blancs, pour qui la vie est brutale

[Couplet 4 : Orelsan]
Les blancs souffrent aussi merci j’voyais pas les news

La banlieue porte un gilet jaune depuis 20 ans tout l’monde s’en bat les couilles
La France est dans le déni mélange d’ignorance et d’mépris
Me parle pas d’ethnie, chez moi j’ai des oncles qui croient que l’Afrique c’est un pays
J’connais les quartiers vus par ceux qui y mettent pas les pieds
Qui en parlent à tous les repas n’envisagent même pas d’aller voir les faits
J’ai grandi dans « traîne pas avec ces gens tu vas t’faire agresser »
… à la télé faut s’intégrer sans qu’on s’mélange

Galère sans contre exemple l’avenir sera ton présent

Pas d’colonie sans conséquences racisme anti-blanc, tant qu’complaisance

Crois-moi j’connais cette France
J’dis pas qu’tout l’monde est mauvais j’dis qu’peur et négligence rendent une population méchante

[Couplet 5 : Kery James]
Y'a du racisme en France, à qui le dis-tu ?
J'ai écrit "Lettre à la République"
Toi où étais-tu ?
On ne fait pas bouger les choses
En dressant seulement des constats
Subir ou agir, j'vais t'le dire cash moi
La vie est une question de choix
Ni de Gauche, ni de Droite
Mais si nos frères ne trouvent pas de taf'
Qu'est-ce qu'ils peuvent faire à part monter leur propre boîte
T'observes le monde avec un strabisme, t'es naïf
Tu crois encore à SOS Racisme et aux manifs

[Couplet 6 : Orelsan]
Je suis pas naïf je suis trahi
Je crois plus ce qu'on m'a appris, l’égalité , la patrie ah oui ?
Est-ce que c'est toi qui choisis ?
Monte ta boite, qui s'enrichit sur ton crédit ?

Rentre dans le système ou péris!
Oublie tes rêves dans un hall de mairie
Tant qu'ils parleront d'élite, ils disent que tu peux t'en sortir si tu le mérites
Mais tu mérites de t'en sortir c'est qu'une technique

L'état veut t'endormir et jouer les marchands de sommeil
Un seul modèle de réussite, le leur, basé sur l'oseille

S'ils aident les jeunes, c'est à devenir des vieux comme eux
Tu peux toucher le jackpot, tu battras pas le casino à son propre jeu
Système en pyramide, l'argent monte, la merde reste en bas
Je dis pas que tout le monde est dans le complot, je dis que ça les dérange pas

[Couplet 7 : Kery James]
J'ai des frères qui sont partis
J'vois pas la té-ci en rose car j'ai poussé parmis les orties
J'ai vu des mecs remplis de vice
Fumer un type que leur mère considérait pourtant comme leur propre fils
Balle dans la tête, mort violente
Est-ce l'État qui appuye sur la détente ?
Comme dans les quartiers Nord on fini par s'y faire

On a jamais eu b'soin de l'État pour remplir nos cimetières

[Couplet 8 : Orelsan]
Bavures policières, pas de filet de sécurité, contrôle d’identité à l’âge où tu sais pas qui t’es
Finir par glorifier des trucs peu glorieux, grandir dans le feu
Y a plus d’obstacles, ils sont plus dangereux, mettent ta vie en jeu
Traffic de stup à des fils de…
Enfermé pour qu’ils s’évadent en soirées
T’es qu’un pion dans leur petit jeu
Les politiques, il y a que la gloire qui les motive
Comment croire le contraire quand les présidents *** des meufs du showbiz ?

[Couplet 9 : Kery James]
Dans le showbiz', combien de banlieusards millionaires

Ont banni le mot solidarité de leur dictionnaire
De l'oseille, on en a pris hein ?
Combien, combien d'entrepreneurs, combien de stars la banlieue a produit ?
Mais le succès les rend amnésiques
La peur de perdre ce qu'ils croient posséder, paraplégiques
Combien, combien osent monter au créneau ?
Combien osent leur faire face quand ils nous salissent dans leur journaux ?
À qui la faute ?
J'n'essaye pas de nier les problèmes
Je ne compte pas sur l'État moi, j'compte sur nous-même
À qui la faute?
Cette question appartient au passé
J'n'ai qu'une interrogation moi :
Qu'est-ce qu'on fait ?

[Outro]
Wo-yo
À qui la faute ?
Wo-yo-yo-yo
À qui la faute ?
Wo-yo
À qui la faute, dis-moi ?
Wo-yo-yo-yo
À qui la faute ?

Wo-yo
À qui la faute ?
Wo-yo-yo-yo
À qui la faute ?
Wo-yo
À qui la faute, dis-moi ?
Wo-yo-yo-yo
À qui la faute ?

Wo-yo
Wo-yo-yo-yo
Wo-yo
Wo-yo-yo-yo
[Zwrotka 1: Kery James]
Chciałem nakręcić film
Zrobiłem to, nie czekając na Canal+
Nie czekając na granty artystyczne
Byłem zmęczony widząc jak wciąż ci sami
wykorzystują nasze historie
Napisałem więc swój własny scenariusz,
przedstawiający nasze życie
Nie stałem z założonymi rękami
Mogłem liczyć tylko na swój talent
Nie jestem skur...
Długie ramiona ma tylko moja determinacja
Musiałem zrobić dwa razy więcej
Niż ci którzy mają połowę mojego talentu
We Francji to jest normalne dla Afrykańczyka
Pytasz mnie czyja to wina?
Jeśli o mnie chodzi, nie przyszedłem na świat
Aby budować czyjeś marzenia
Niosę swoje zwycięstwa i porażki
Nie jestem niewolnikiem
Francja nie jest moim panem

[Zwrotka 2: Orelsan]
Jednak państwo francuskie nadal ci to daje
I być może dzięki temu sobie radzisz
to nic tylko okruchy
By było lepiej wierz, że jeśli ci się nie uda, to ty jesteś głupcem
Ponieważ kamień odrzucany przez budowniczego
przeważnie trafia w okno
Jedyny film Kery'ego Jamesa
Dwie setki zrobione przez gównianych yuppies
Wow, zrobiłeś to sam
wiesz o co mi chodzi
Ubóstwo, ileż jest poniżej tego progu
Od kiedy dobrym pomysłem racji stanu
jest bogacenie się na imigrantach
Przywożą ich z powrotem do dzielnic
gdzie klasa średnia popełnia samobójstwo

[Zwrotka 3: Kery James]
Ale porównaj te dzielnice z tym przed czym uciekli nasi rodzice
Bois-l’Abée jest luksusem, dla kogoś kto przybył z Haiti
Kiedy spoglądam na tych, którzy mają więcej, pamiętam o tych, którzy mają mniej
Odkąd sięga moja pamięć, nigdy nie widziałem żeby mama się skarżyła
Czy wiesz skąd pochodzimy?
Ja uwolniłem się sam,
sam wszystko zrozumiałem
Prawdę, życie w ubóstwie
przedmieścia nie są jedyne w tym względzie
Nędza rodaków jest również wiejska
Znam kilku białych dla których życie jest brutalne

[Zwrotka 4: Orelsan]
Biali również cierpią, dzięki,
nie wysłałem wiadomości
Przedmieścia noszą żółtą kamizelkę od 20 lat,
a wszyscy dookoła mają to w dupie
Francja jest pełna mieszanki ignorancji i pogardy
Nie mów mi o pochodzeniu etnicznym, u siebie
mam wujków, którzy wierzą, że Afryka jest krajem
Znam dzielnice widziane przez tych,
którzy nie postawili tam stopy
Którzy mówią o tym przy każdym posiłku,
nawet nie myślą, by dostrzec fakty
Dorastałem w otoczeniu mówiącym by
"nie zadawać się z nimi, zostaniesz napadnięty"
mity i legendy z TV
Musisz zintegrować się, ale bez mieszania się
Kłopoty bez kontrprzykładu,
przyszłość będzie twoją teraźniejszością
Bez kolonializmu, bez konsekwencji
rasizm przeciw białym,
tak długo jak istniało samozadowolenie
Wierz mi, znałem tę Francję
Nie mówię, że wszyscy są źli, mówię
że strach i zaniedbanie tworzą złych ludzi

[Zwrotka 5: Kery James]
We Francji jest rasizm, do kogo ty mówisz?
Napisałem "List do Republiki"
A ty gdzie byłeś?
Nie poruszajmy tych spraw
Szkicując tylko obserwacje
Cierpiąc lub działając,
mówię ci, zmonetyzuj mnie
Życie to kwestia wyboru
Ni lewicy, ni prawicy
Ale jeśli nasi bracia nie potrafią znaleźć pracy
Cóż więcej mogą zrobić
prócz zmontowania swojego własnego biznesu
Obserwujesz świat mając zeza, jesteś naiwny
Nadal wierzysz w SOS rasizm i manifestacje

[Zwrotka 6: Orelsan]
Nie jestem naiwny, zostałem zdradzony
Nie wierzę już więcej w to czego mnie nauczono
równość, ojczyznę,
ach tak?
Czy to ty jesteś tym, który wybiera?
Załóż swój biznes, ale kto wzbogaci się na twoim kredycie?
Wejdź do systemu lub zgiń!
Gdy jesteś w ratuszu zapomnij o marzeniach
Tak długo jak mówią o elicie, mówią,
że możesz sobie z tym poradzić, jeśli na to zasługujesz
Ale zasługujesz na to żeby z tego wyjść,
to tylko technika
Państwo chce cię uśpić
i bawić w handlarza snów

Jedyny model sukcesu,
ich model, oparty na pieniądzach
Jeśli pomogą młodzieży to by stać się starymi jak oni
Możesz trafić w jackpot,
nie wygrasz jednak z kasynem
w jego własnej grze
System piramidalny, pieniądze idą w górę,
gówno zostaje na dole
Nie mówię, że wszyscy należą do spisku,
mówię że im to nie przeszkadza

[Zwrotka 7: Kery James]
Mam braci, którzy odeszli
Nie widzę tego na różowo, bo przeciskałem się przez pokrzywy
Widziałem facetów przepełnionych nałogiem
Wypalonych typków, których matki rozważały by przyjąć ich na swoich własnych synów
Kulka w głowie, gwałtowna śmierć
Czy państwo opiera się na pociągnięciu za cyngiel?
Jak w północnych dzielnicach, przyzwyczailiśmy się do tego
Nigdy nie mieliśmy biskupa stanowego, który wypełniłby nasze cmentarze

[Zwrotka 8: Orelsan]
Policyjne brudy,
brak siatki bezpieczeństwa,
kontrola tożsamości,
w wieku gdy nie wiesz kim jesteś
Skończyć gloryfikując haniebne rzeczy,
dorastając w ogniu
Nie ma więcej przeszkód,
Oni są bardziej niebezpieczni
igrając twoim życiem
Handel narkotykami dla synów ...
Zamknięty by uciec na imprezy
Jesteś tylko pionkiem w swojej małej grze
Politycy, tylko chwała ich motywuje
Jak uwierzyć w coś przeciwnego, gdy prezesi ***
dziewcząt showbiznesu

[Zwrokta 9: Kery James]
W showbiznesie,
ilu milionerów pochodzi z przedmieść
Zakazano słowa solidarność w ich słowniku
Zarobiliśmy trochę hajsu
Ile?
ilu przedsiębiorców?
ile gwiazd wyprodukowały przedmieścia?
Ale sukces przyprawia ich o amnezję
Strach przed utratą tego co myślą, że mają, są sparaliżowani
Ilu?
Ile ośmieli się zaprotestować?
Ilu ośmiela się stawić im czoła, kiedy obrzucają nas błotem w gazetach?
Kogo winić?
Nie próbuję zaprzeczać problemom
Nie liczę na państwo,
ja liczę na samego siebie
Kogo winić?
To pytanie należy do przeszłości
Mam tylko jedno nurtujące mnie pytanie:
Co robimy?

[Outro]
Wo-yo
Kogo winić?
Wo-yo-yo-yo
Kogo winić?
Wo-yo
Kogo winić, powiedz mi?
Wo-yo-yo-yo
Kogo winić?

Wo-yo
Kogo winić?
Wo-yo-yo-yo
Kogo winić?
Wo-yo
Kogo winić, powiedz mi?
Wo-yo-yo-yo
Kogo winić

Wo-yo
Wo-yo-yo-yo
Wo-yo
Wo-yo-yo-yo

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza