Lista wszystkich wpisów

Szukaj na tym blogu

piątek, 26 października 2018

Natasha St-Pier - Elle s'appelait Thérèse - tłumaczenie z francuskiego


Piątkowy cytat:
"Jeśli mistyk jeszcze nie zna tajemnicy tego świata,
Zastanawiam się, od kogo dowiedział się o niej karczmarz..." - Hafez, Hafiz, Szamsuddin Mohammad Hafez Szirazi, XIV-wieczny klasyk poezji perskiej i tadżyckiej, cytowane z książki "Oswajanie świata" Nicolasa Bouviera w przekładzie Krystyny Arustowicz.

Piątkowy utwór:
Utwór: Elle s'appelait Thérèse
Wykonawca: Natasha St-Pier (z udziałem Thomasa Pouzina)
Album: Thérèse de Lisieux (2018)


Je marchais seule sur ce chemin
Une âme s'éveillait au loin
Un âme si belle, oh si belle
Que le ciel

Elle était si jeune et si frêle
Et ses mots chantaient sans pareil
Tout l'amour et la grâce et d'un dieu
Les merveilles

Il est des vies sur nos chemins
Qui nous révèlent ce destin
Quand la Terre et les cieux sont bleus
Briller enfin
De la plus belle voix d'enfant
Et de son nom devenu grand
Touchons toutes les vies qui s'ouvrent à l'infini

Comment chacun de ces poèmes
Qu'elle écrivait comme un homme seul
Un peu d'amour et une fleur
Pour chaque jour
Et dans les battements de son coeur

Unis à ceux de son sauveur
Ses mots comme une braise
Elle s'appelait Thérèse

Si l'on se sait si solitaire
Quand elle écrivait sur la Terre
Au coeur de chaque larme
C'est l'histoire de son âme
Ses mots donnés comme l'amour
Pour moi résonneront toujours
Pour ces millions de coeurs
Qui cherchent le bonheur

Et que sa vie résonne encore
Et nous dévoile ses trésors
Ses mots comme une braise
Elle s'appelait Thérèse
Elle s'appelait Thérèse
Elle s'appelait Thérèse

Je marchais seule sur ce chemin
Une âme s'éveillait au loin
Ses mots comme une braise
Elle s'appelait Thérèse
Podążam sama tą drogą
W oddali zbudziła się dusza
Dusza tak piękna, och tak piękna
Jak niebo

Była tak młoda i krucha
A jej słowa brzmiały niezrównanie
Wszystkie o miłości, łasce i bogu
Cudowne

Na naszej ścieżce stają ludzie
Objawiający nam przeznaczenie
Kiedy ziemia i niebiosa stają się błękitem
Wreszcie błyszczą
Od najpiękniejszego dziecięcego głosu
I od jej imienia, które stało się wielkie
Dotykając wszystkich żyć, które otwierają się na nieskończoność

Jak każdy z tych wierszy
Który napisała jako samotny człowiek
Odrobina miłości i kwiat
Na każdy dzień
I w biciu jej serca

Zjednoczona ze swoim zbawcą
Jej słowa przypominały żar
Nazywała się Teresa

Jeśli wiemy, że była tak samotna
Kiedy pisała na Ziemi
Od serca z każdej łzy
Historie swojej duszy
Jej słowa były jak miłość
Dla mnie rezonujące zawsze
Dla tych milionów serc
Które szukają szczęścia

I, że jej życie jeszcze rezonuje
I uwalniamy jego skarby
Jej słowa przypominały żar
Nazywała się Teresa
Nazywała się Teresa
Nazywała się Teresa

Podążam sama tą drogą
W oddali zbudziła się dusza
Jej słowa przypominały żar
Nazywała się Teresa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz