Lista wszystkich wpisów

Szukaj na tym blogu

piątek, 7 września 2018

Piątkowe tłumaczenie - L'Impératrice - Paris - tłumaczenie z francuskiego


Na początek piątkowy cytat i tutaj polecam wygospodarować czas na refleksję. Dodam jeszcze tylko, że bardzo negatywnie odnoszę się do internetu (tak, tego internetu z całym jego rozwojem i potencjałem), który jest najgorszym alkoholizmem współczesności, szczególnie w zakresie mediów społecznościowych, to samo dotyczy się seriali, gier, itp. Cóż, my ludzie jesteśmy po prostu bezdennie głupi, przynajmniej w 90% naszego stanu, i smutne jest to, że tak nas ewolucja przysposobiła - mnie również. Smutne, gdy to dostrzegam, bo nie każdy musi widzieć, no dobrze smutne przynajmniej z punktu, z którego mnie przyszło oglądać świat, smutne, bo z tego punktu nie mamy na to wpływu, tak jest, było i będzie:
„Zawsze od najdawniejszych czasów, bolał mnie widok tych ludzi padających ofiarą podstępnych sklepikarzy wyłudzających od nich towary za świecidełka, bolał mnie widok leżących w rynsztokach w upojeniu alkoholowym mężczyzn potwierdzających tym samym rejestr przesądów mieszkańców miasta: że są oni leniwi, pozbawieni zasad moralnych, że są brudasami i głupcami. Doszedłem do wniosku, że jestem przeciw cywilizacji tam, gdzie pociąga ona za sobą rozkład pozytywnych cech barbarzyńców i robi z nich niewolników; na tej konkluzji oparłem swój sposób prowadzenia administracji. I pomyśleć, że mówię to ja, człowiek, który właśnie trzyma ich dziewczynę dla swych łóżkowych potrzeb”. - J.M. Coetzee „Czekając na barbarzyńców” w przekładzie Anny Mysłowskiej

I jeszcze, trochę w uzupełnieniu, a trochę na inny temat z tego samego źródła:
„- Jeżeli ktoś chce coś zrobić, to robi to, co chce - stwierdza stanowczo. Stara się wyrazić swą myśl jasno; prawdopodobnie jednak rozumie przez to, że 'jeśli chciałbyś to zrobić, zrobiłbyś'. W tej namiastce języka, którym się oboje posługujemy, nie ma miejsca na subtelności. Moją uwagę zwraca jej upodobanie do konkretów, do wypowiedzi rzeczowych; czuje niechęć do fantazji, wątpliwości i abstrakcyjnych dociekań; jesteśmy parą niedobraną. Zapewne dzieci barbarzyńców są wychowywane w taki właśnie sposób: żeby się nauczyły po prostu żyć naturalnie, zgodnie z przekazaną im mądrością ojców”.

Dlaczego nie mogę być po prostu barbarzyńcą? Wolałbym być po prostu barbarzyńcą i jak ćma bez refleksji podążać w stronę zabójczego światła, kierując się mądrością ojców.
I chyba znowu lepiej by było, gdybym komentarz pozostawił każdemu wedle jego bieżącego intelektualnego stanu umysłu, ale nie mogłem.

A piosenkę polecam - mam słabość do perwersyjnej ulotności utworów tego zespołu.

Utwór: Paris
Wykonawca: L'Impératrice
Album: Matahari (2018)




J'entends les murmures de la ville
Que la nuit a mise à nu
Le fracas des automobiles qui filent
Juste un instant s'est tu

Dans la brume électrique elle dort
Sans dessous dessus
Et son corps encore inconnu
Laisse entrevoir

Son coeur qui cogne un peu plus fort
Toutes ces couleurs qui courent encore
Est-il trop tôt, est-il trop tard ?

C'est comme une fille qu'on embrasse
Mais qu'on ne voit jamais de face
Le refrain sans accords
Des sirènes du soir

C'est comme une fille qu'on embrasse
Mais dont le souvenir s'efface
Dites moi si je sors
Du rêve, du cauchemar

Paris, parie avec moi
Quitte à essayer cent fois
Paradis ou pas
Sous les pavés je te vois

Oh pari perdu avec toi
Qui voudrait d’une vie comme ça ?
Paris tu n'es pas
Comme au cinéma

Elle ouvre les yeux sans efforts
Se lève d'un seul coup
Et nous recrache par milliers
Sur ses Grands Boulevards

Fille noctambule fan de l'aurore
Femme de la nuit multicolore
Mais tes matins restent noirs

C'est comme une fille qu'on embrasse
Mais qu'on ne voit jamais de face
Le refrain sans accords
Des sirènes du soir

C'est comme une fille qu'on embrasse
Mais dont le souvenir s'efface
Dites moi si je sors
Du rêve, du cauchemar

Paris, parie avec moi
Quitte à essayer cent fois
Paradis ou pas
Sous les pavés je te vois

Oh pari perdu avec toi
Qui voudrait d’une vie comme ça ?
Paris tu n'es pas
Comme au cinéma
Słyszę pomruki miasta
Obnażonego przez noc
Hałasy sunących samochodów
Chwileczkę, to ty

(Paryż)* śpi w elektronicznej mgle
Bez spodu na wierzchu**
A jego ciało to wciąż teren nieznany
Zobaczmy

Jego serce bije trochę mocniej
Wszystkie te kolory, które wciąż działają
Czy jest za wcześnie, czy już za późno?

Jest zupełnie jak dziewczyna, którą się całuje
Ale której twarzy nigdy się nie widzi
Refren bez akordów
Wieczorne syreny

Jest zupełnie jak dziewczyna, którą się całuje
Ale której wspomnienie zanika
Powiedz mi, jeśli wychodzę
Ze snu, z koszmaru

Paryżu, załóż się ze mną
Przestań próbować po stokroć
Raj czy nie
Widzę cię pod tym brukiem

Och, zakład z tobą przegrany
Kto chciałby takiego życia?
Paryżu, nie jesteś
Jak z filmu.

Otwiera oczy bez wysiłku
Wstaje za jednym razem
A my spluwamy po tysiąckroć
Na jego Wielkie Bulwary

Jak dziewczyna z nocnego klubu, fanka świtu
Kobieta wielobarwnej nocy
Ale twoje poranki pozostają czarne

Jest zupełnie jak dziewczyna, którą się całuje
Ale której twarzy nigdy nie widać
Refren bez akordów
Wieczorne syreny

Jest zupełnie jak dziewczyna, którą się całuje
Ale której wspomnienie zanika
Powiedz mi, jeśli wychodzę
Ze snu, z koszmaru

Paryżu, załóż się ze mną
Przestań próbować po stokroć
Raj czy nie
Widzę cię pod brukiem

Och, zakład z tobą przegrany
Kto chciałby takiego życia?
Paryżu, nie jesteś
Jak z filmu.


* Paryż jest po francusku rodzaju żeńskiego.
**zapewne zabawa zwrotem sens dessus dessous - do góry nogami.

Tłumaczenie na polski: © karmnikdlaptakow.com.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz