Lista wszystkich wpisów

poniedziałek, 14 maja 2018

Morcheeba z gościnnym udziałem Benjamina Biolay - Paris Sur Mer - tłumaczenie z francuskiego


Tutaj powinien być klip lub chociaż zapis audio tytułowego utworu, ale ponieważ płyta ukaże się dopiero 1 czerwca bieżącego roku kompozycji można posłuchać dzięki audycji Piotra Metza "Lista osobista",  toteż odsyłam do tej audycji - początek zaczyna się dokładnie w 39 minucie.
Tekst otrzymałem dzięki uprzejmości samego Ross'a Godfreya, członka zespołu i kompozytora muzyki filmowej. Więcej o piosence można dowiedzieć się z rozmowy zaraz po utworze, dodam tylko że tekst nie mówi o niczym konkretnym, został napisany w godzinę przez Benjamina Biolay i jest swoistego rodzaju fantazją.
[Lista osobista, 12 maja 2018, godzina 20:07 - Paris Sur Mer od 39:00 minuty audycji]

Morcheeba to moja przeszłość sprzed ponad 20 lat, z czasów kiedy wieczorami wyobrażałem sobie jak ratuję różne takie tam napotkane księżniczki i jakie cudowne życie przede mną, a zespół ten jest wyjątkowo charakterystyczny żeby tę przeszłość przywołać - stąd słabość. Benajmin Biolay to moja teraźniejszość, z czasów gdy uratowałem już jedną księżniczkę, i ciągle jeszcze czekam na to cudowne życie, a połączenie tych dwóch artystów... kto wie może mi to umożliwi.

Utwór: Paris Sur Mer
Wykonawca: Morcheeba i Benjamin Biolay
Album: Blaze Away (2018)



Des gens, des bars
Paris-sur-Mar
Des coups d’un soir
Dix fois trop tard
Plus d’open bar
Ces bons se marrent ??
Les grands boulevards
Paris-sur-Mar

La pluie lâche lâche un fil
Un ciel de traîne défile
La nuit garce jette un sort
La nuit, la nuit je sors

La pluie lâche lâche un fil
De ciel de traîne, je traîne dehors
La nuit garce
Gorge profondément noire
Me jette un sort

Paris-sur-Mer
Station de ski d’hiver
Paris-sur-Mer
Se rêve en station balnéaire

La pluie lâche lâche un fil
Un ciel de traîne défile

La pluie tonne sur les tuiles
Atones
Le fiel est monotone
Les sirènes de la police et
Ma sirène à la peau lisse qui lorgne

La nuit pleutre
Pleure ses meutes
Et ses routards, je sors le soir
La pluie lovée sur le port
En larve, en loque
Le soir je sors

Des cons bavards
Paris-sur-Mar
Les bons s’en vont jamais très tard
Des gens bizarres
Ces bons se marrent ??
Les bons s’en vont jamais très tard

Paris-sur-Mer
Station de ski d’hiver
Paris-sur-Mer
Se rêve en station balnéaire

La pluie lâche lâche un fil
Un ciel de traîne défile
La nuit garce se jette un sort
Je traîne, je traîne dehors
Je traîne, je traîne dehors
La pluie lâche lâche un fil
Un ciel de traîne défile

Paris-sur-Mar??
Paris Grand Nord
Ludzie, bary
Paryż nad Morzem
Wybryk jednego wieczoru
Dziesięć razy za późno
Zamknięty bar
Ci dobrzy się cieszą
Wielkie bulwary
Paryż nad Morzem

Nikczemny deszcz gubi wątek
Horyzont nadciąga
Dziwna noc rzuca zaklęcie
Noc, nocą wychodzę

Nikczemny deszcz gubi wątek
Burzliwego nieba, mam wychodne
Nocna megiera
Głęboka czarna gardziel
Rzuca na mnie zaklęcie

Paryż nad Morzem
Zimowy ośrodek narciarski
Paryż nad Morzem
Śni się w nadmorskim kurorcie

Nikczemny deszcz gubi wątek
Horyzont nadciąga

Deszcz rozbrzmiewa na płytach
Bez wyrazu
Gorycz jest monotonna
Syreny policyjne i
Moja syrena o gładkiej skórze, przypatruje się

W deszczową noc
Płacze jego paczka
I jej włóczędzy, wychodzę wieczorem
Deszcz zwija się w porcie
W larwach, w zgniliźnie
Wieczorem wychodzę

Idioci rozmawiają
Paryż nad morzem
Najlepsi nie odchodzą nigdy zbyt późno
Dziwni ludzie
Ci dobrzy się cieszą
Dobrzy nie odchodzą nigdy zbyt późno

Paryż nad Morzem
Zimowy ośrodek narciarski
Paryż nad Morzem
Śni się w nadmorskim kurorcie

Nikczemny deszcz gubi wątek
Horyzont nadciąga
Dziwna noc rzuca zaklęcie
Noc, nocą wychodzę
Noc, nocą wychodzę
Nikczemny deszcz gubi wątek
Horyzont nadciąga

Paryż nad Morzem
Paryż Wielka Północ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz