Piątkowe tłumaczenie - La Grande Sophie - Maria Yudina

Lista wszystkich wpisów

Szukaj na tym blogu

piątek, 12 sierpnia 2016

Piątkowe tłumaczenie - La Grande Sophie - Maria Yudina

Sophie Huriaux, czyli La Grande Sophie reprezentuje m.in. francuską scenę alternatywną. Przygodę muzyczną zaczynała wcześnie, bo już w wieku 9 lat, grając na gitarze. W wieku lat 13 z bratem i sąsiadami założyła pierwszy zespół "Entrée interdite". Już wtedy pisała teksty i komponowała utwory, a w zespole udzielała się jako wokalistka i muzyk.
Ukształtowały ją takie ikony jak Jacques Dutronc, Chrissie Hynde z grupy Pretenders, czy Polly Jean Harvey i Joe Hisaishi.
W dniu dzisiejszym prezentuję jeden z jej utworów z ostatniej płyty "Nos histoires".


Utwór: Maria Yudina
Wykonawca: La Grande Sophie
Album: Nos histoires (2015)



Non je ne suis pas, non je ne suis pas Maria Yudina
Je n’ai pas de revolver au fond de mon sac pas de clef de fa
Et pourtant, et pourtant j’entends les marteaux
Si souvent, si souvent là sur le piano

Non je ne suis pas, non je ne suis pas Maria Yudina

Je n’ai pas de rhapsodie, pas de symphonie au bout de mes doigts
Et j’entends et j’entends taper les marteaux
Si souvent, si souvent là sur le piano

Non je ne suis pas, non je ne suis pas Maria Yudina
Non je ne suis pas, non je ne suis pas Maria Yudina

Seul, l’œil de la nuit, ou bien le destin
Qu’il a choisi, qui la protège, qui la plonge dans ce sortilège
Dans une autre vie ou tout ses matins

L’audace se dresse et se débat
La fugue est là au bout des doigts

Non je ne suis pas, non je ne suis pas Maria Yudina
Du mystère aux dents de fer
Toujours la première à garder la foi

Et j’entends, et j’entends taper les marteaux
Les accents résistants grâce à son piano

Et j’entends, et j’entends taper les marteaux
Les accents résistants grâce à son piano
Nie, nie jestem, nie, nie jestem Marią Yudiną*
Nie mam rewolweru, na dnie mojej torby spoczywa klucz wiolinowy
A mimo to, i pomimo tego słyszę młoty

Tak często, tak często, tam w fortepianie

Nie, nie jestem, nie, nie jestem Marią Yudiną

Nie było rapsodii, czy symfonii pod moimi palcami
A słyszę, a słyszę uderzenia młotów
Tak często, tak często, tam w fortepianie

Nie, nie jestem, nie, nie jestem Marią Yudiną
Nie, nie jestem, nie, nie jestem Marią Yudiną

Tylko w oku nocy, czy ślepego losu
Wybrał, kto ochroni, kto pogrąży się w tym zaklęciu
W innym życiu, czy wszystkich swoich porankach
Odważnie powstając i się zmagając
Ucieczka jest na wyciągnięcie ręki

Nie, nie jestem, nie, nie jestem Marią Yudiną
Tajemnicą żelaznych bębnów
Zawsze pierwszą by zachować wiarę

I słyszę, i słyszę uderzenia młotów
Tak często, tak często, tam w fortepianie

I słyszę, i słyszę uderzenia młotów
Tak często, tak często, tam w fortepianie

* rosyjska pianistka, żyjąca w wyjątkowo trudnych czasach 1899-1970. Była kobietą myślącą  i niezłomną, krytykującą sowiecki reżim. Za swoje przekonania, m.in. religijne, niejednokrotnie płaciła najwyższą cenę, ale pozostawała wierna swoim wartościom. Co ciekawe, była nawet ulubienicą Stalina z czym wiąże się pewna anegdota. Gdy ten usłyszał w radiu jej wykonanie Koncertu fortepianowego Mozarta Nr 23, poprosił o jego zapis. Ponieważ była to transmisja na żywo, oficjele zbudzili Yudinę i zawieźli do studia nagraniowego, gdzie wraz z małą orkiestrą "nakłoniono" ją do nagrania koncertu w środku nocy. Kopię zapisu przekazano Józefowi Stalinowi. Pomimo uwielbienia Stalina, pianistka nie zmieniła swojego nastawienia. Gdy otrzymała nagrodę jego imienia, środki finansowe z tego tytułu przekazała na Kościół prawosławny w intencji wieczystej modlitwy za jego grzechy.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza