Piątkowe tłumaczenie - Odezenne - Souffle le vent - tłumaczenie z francuskiego

Lista wszystkich wpisów

Szukaj na tym blogu

piątek, 24 czerwca 2016

Piątkowe tłumaczenie - Odezenne - Souffle le vent - tłumaczenie z francuskiego

Na życzenie wielu osób, ponownie odezenne. To doskonały przykład jak w krótkim utworze, stosując skojarzenia opowiedzieć znacznie więcej niż pozwala na to tych zaledwie 210 sekund.

Utwór: Souffle le vent
Wykonawca: Odezenne
Album: Dolziger Str. 2 (2015)








Quand souffle le vent , s'essouffle le temps
Les gens sont gris , et moi j'en ris
Laisse même mes dents prendre le soleil
Je ramène ma fraise là où c'est triste

Je te prends la main
Sentir couleur
Structure culture en auxiliaire
J'ai l'air de faire des rimes vivantes
On tourne on valse loin du ciment
Les grands de ce monde je les calcule pas
Ça me fout la gerbe de voir la merde
Alors je me perds dans le fond d'tes yeux
Et je danse avec, avec les deux
Allons plus loin, en autarcie
Voir comme c'est beau les ciels pluvieux

Qu'un jour plus vieux je puisse dire comme tout est beau avec le sourire

Et nique sa mère , je veux la lumière
Je veux ce que j'ai pas
Des choses primaires
Le vent clair et l'esprit serein
Le chant du ciel et l'amour des chiens
L'amour d'ma mère ça me suffit pas
J'voudrais qu'elle aime , la terre entière
Mais ça les gens, apprécient pas
Ils disent qu'il faut, rester au pas
Des fois c'est sec, comme une biscotte
On aime pas le mec qu'on est devenu
On se laisse berner par le jaune du toc
Et on regrette ce qu'on a perdu
Gdy wieje wiatr, przemija czas
Ludzie szarzeją, a ja się śmieję
Niech nawet moje zęby ogrzeje słońce
Pójdę (z tobą) w ustronne miejsce tam, gdzie znajdziemy smutek
Wezmę cię za rękę
Czując kolor
Dodatkową strukturę kultury
Wydało mi się, że rymy żyją
Obracając się z dala w betonowym walcu
Wielkich tego świata, nie tych nie wliczam
Rzygać mi się chce, gdy widzę całe to g..
Wtedy ginę na tle twoich oczu
I tańczę z, z obydwoma
Chodźmy dalej, samowystarczalni
Spójrz jak piękne jest deszczowe niebo

Kolejny dzień powiedzieć mogę, że wszystko jest piękne za sprawą uśmiechu

I pieprz jej matkę, chcę światła
Chcę tego czego nie mam
Podstawowych rzeczy
Jasnej bryzy i spokojnego umysłu
Pieśni niebiańskiej i psiej miłości
Miłość mojej matki mi nie wystarcza
Chciałbym nad ją kochać, całą ziemię
Ale to ludzie jej nie doceniają
Mawiają utrzymuj krok
Czasem suchy jak herbatnik
Nie kochamy ludzkości którą się staliśmy
Dajmy się ogłupić młodości
I żałujmy tego co utraciliśmy

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza