Piątkowe tłumaczenie - Julien Dore - "Corbeau blanc"

Lista wszystkich wpisów

Szukaj na tym blogu

piątek, 6 lutego 2015

Piątkowe tłumaczenie - Julien Dore - "Corbeau blanc"


To jest bardzo emocjonalny i mocny utwór. Polecam zapoznać się zarówno z wersją poniżej jak i z tą zamieszczoną na końcu - jest mocno i dosadnie, nastawcie się na ekstremalną dawkę przeżyć.





Utwór: Corbeau blanc
Wykonawca: Julien Dore
Album: Løve (2014)




Ce soir je vous quitte
Je quitte la rive et les gens
Depuis mon île politique
Je prends l'exil des corbeaux blancs

Alors ce soir je vous quitte
Pour la force des puants
Je suis sale et plein de tiques
Je prends l'exil des corbeaux blancs

Je suis la courbe bleue tangible
Je suis l'herbe puis le vent
Tant mieux si ce soir je vous quitte

Je prends l'exil des corbeaux blancs

Tais-toi ce soir je vous quitte

De cette fièvre romantique
Je rends la couronne à vos dents
A vos mâchoires robotiques
A vos ventres de géants

Je sais que ce soir je vous quitte
Je vous le dis encore vivant
Je ne reviendrai pas des cimes
De là où la neige se pend

Je ne sortirai pas des lignes
Tracées par les corbeaux blancs
Si d'en bas vous me faites un signe
J'oublierai les liens du sang

Pour qu'une pluie d'atropine
Perce vos yeux de déments
Brûle vos maigres rétines
Je prends le nuage de corbeaux blancs

Pour qu'une pluie d'atropine
Perce vos yeux de déments
Moi je suis nu pour qu'on soit quitte
Je suis devenu corbeau blanc

Ca y est ce soir je vous quitte
Dziś wieczór was opuszczę
Pozostawiam brzeg i ludzi
Z mojej politycznej wyspy
Uciekam od białych sępów

Więc dziś wieczór was opuszczę
Dla siły bezprawnych
Jestem brudny i pełen kleszczy
Uciekam od białych sępów

Jestem namacalną niebieską linią
Jestem trawą i wiatrem
Będzie lepiej jeśli dziś wieczór was opuszczę
Uciekam od białych sępów

Zamilknij, dziś wieczór was opuszczę

Tą romantyczną gorączkę
Oddam koronę waszym zębom
Waszym mechanicznym szczękom
Waszym brzuchom gigantów

Wiem, że dziś wieczór was opuszczę
Mówię to wam, jeszcze żywy
Nie powrócę już z wysokości
Stamtąd gdzie śnieg zalega

Nie zboczę z obranej drogi
Pozostawioną przez białe sępy
Jeśli stamtąd dasz mi sygnał
Zapomnę o więzach krwi

Dla deszczu z atropiny
By przebić twoje obłąkane oczy
Spalić twoje nędzne siatkówki
Biorę obłok białych sępów

Dla deszczu z atropiny
By przebić twoje obłąkane oczy
Ja jestem nagi by móc odejść
Staję się białym sępem

To dziś wieczór was opuszczę

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza